Z „polskiego” na „nasze” czyli dlaczego ugody podsuwane do podpisu przez KRUKa czy inne firmy windykacyjne są w większości przypadków wyłudzeniem nienależnych środków…

Na rynku handlu wierzytelnościami panuje moda na zastraszanie, wysyłanie pism lub windykatorów, wpisy do baz takich jak BIG, ERIF etc mające na celu wymuszenie zapłaty należności…. czy jednakże ich wysokość jest kontrolowana? Ktoś to weryfikuje?

Większość tych zadłużeń ma „sztucznie” dopisane „odsetki” w rzeczywistości nienależne, ponieważ zgodnie z przepisami należności odsetkowe mogą być żądane jedynie za okres ostatnich 3 lat. Zadłużenie wynikające z Bankowych Tytułów Egzekucyjnych (wydawanych do 2016r – zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjny) są jak nazwa mówi – tytułami wystawionymi na Bank a nie na firmę windykacyjną… Zaś wyroki czy nakazy zapłaty mają również swoją „ważność” która po jej utracie powoduje, że zadłużenie staje się roszczeniem przedawnionym…

Co to wszystko oznacza? Po pierwsze – wątpliwa staje się wysokość żądania kwoty do zapłaty, bo firma twierdzi, że może dodać odsetki za 15 lat… jak i to, czy można tego roszczenia jeszcze żądać – zadłużenia sięgają często lat 2007, 2009 etc a firma odmawia pójścia do Sądu po prawomocny nakaz zapłaty czy też wyrok – z prostej przyczyny – bo w Sądzie przegra. Sądu bowiem obowiązkiem jest w sytuacji gdy taki dług trafia jako sporna sprawa do Sądu a pozwany (dłużnik) pisze, że jego zdaniem to przedawniony dług – zbadanie tego przedawnienia.

Art.  117.  [Przedawnienie roszczeń majątkowych] – kodeks cywilny

§  1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu.

§  2.  Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

§  21. Po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi.

Samo nabycie wierzytelności nie jest podstawą do egzekucji danej kwoty. Należy przed Sądem dowieść zasadności roszczenia. Z całą też pewnością dowodem na okoliczność przelewu wierzytelności nie może być sam fakt sporządzenia wezwania do zapłaty.

Przykład 1: firma KRUK domaga się zapłaty kwoty 164.377,84zł – powołując się na kupno zadłużenia z banku. Zadłużenie dotyczy Bankowego Tytułu Wykonawczego, sądownie unieważnionego, gdzie kwota sporna to w rzeczywistości 57.208,89zł – po unieważnieniu Bankowego Tytułu Egzekucyjnego z roku 2012, zaś umowa kredytowa z roku 2010.

W piśmie z KRUKa – „prosimy o spłatę całości zadłużenia”…

Przykład 2: firma KRUK twierdzi, iż zadłużenie wynosi 32.245,35zł i proponuje „promocyjne warunki zapłaty” – jedynie 16.123,35zł jako 50% jego wartości. Zadłużenie pochodzi z Bankowego Tytułu Egzekucyjnego wydanego w roku 2011 (zadłużenie na firmę), zaś kwota sporna to 17.052,54zł.

Przykład 3: firma KRUK twierdzi, iż zadłużenie wynosi 27.471,09zł i proponuje „promocyjne warunki zapłaty” – jedynie 13.736,09zł jako 50% jego wartości. Zadłużenie pochodzi z wyroku wydanego w roku 2014, kwota 13.282,46zł plus koszty 359,99zł.

W wyżej wymienionych przykładach firma KRUK odmawia pójścia na drogę sądową w celu uzyskania prawomocnego wyroku potrzebnego do egzekucji tych kwot. Zamiast tego przysyła listy „promocyjne”.

Przykład 4: Kolejna firma windykacyjna – Asseta – w swoich pismach domaga się zapłaty kwoty 107.022,59zł na podstawie „poprzedni wierzyciel sprzedał zadłużenie” – pisząc w swoim piśmie – kwota należności głównej – 67.196,80zł, kwota odsetek „od daty wskazanej orzeczeniem Sądu” – 37.213,40zł oraz 2.612,39zł tytułem zasądzonych kosztów postępowania sądowego oraz kosztów postępowania egzekucyjnego (!?) Jako podstawę do żądania zapłaty firma ta powołuje się na wyrok sądu, w którym….. umorzono postępowanie, ponieważ powód cofnął pozew :-).

Co to oznacza? Oznacza to, że firma ta nie ma podstaw do tego, żeby po pierwsze żądać takiej kwoty – bo poprzedni wierzyciel cofnął pozew z Sądu (po tym jak otrzymał sprzeciw) i w tej chwili nie ma żadnych podstaw do żądania zapłaty.

Co wyżej wymienione przykłady pokazują?

Przede wszystkim – żądanie zapłaty odsetek, które im się nie należą, sztuczne zawyżanie kwot, których żądają do zapłaty i późniejsze sztuczne pokazywanie „promocji”. W rzeczywistości handel długami polega na sprzedaży milionów zobowiązań w postaci excella, które w rzeczywistości są przedawnionymi zobowiązaniami, kupowane są za kwoty stanowiące ich znikomą wartość i tylko poziom zastraszenia dłużnika, jego niewiedzy lub braku dokumentów jest ich przewagą.

W rzeczywistości osoby, które mają orientację w swoich zobowiązaniach, mają dokumenty bądź wiedzą gdzie ich szukać nie dadzą się na takie „ugody” nabrać.

Umowy pożyczek zawierają często niedozwolone zapisy, niejednokrotnie wyroki zapadały jako Bankowy Tytuł Egzekucyjny (do roku 2016) gdzie tytuł był wydawany bez wiedzy i prawa do obrony dłużnika, bądź zapadały przez elektroniczny Sąd w Lublinie – gdzie podawano stary bądź nawet nie istniejący adres dłużnika, byleby tylko uzyskać nakaz zapłaty. Dokument ten nie był odbierany i na podstawie przepisu – art 139 kpc – nieodebrany był uznawany za doręczony co pozwalało na wszczęcie egzekucji (ten sposób uznawania za dostarczony zmieniono).

Mamy wielu klientów, którzy po latach dowiadują się, że mają długi, zwielokrotnione w stosunku do pierwotnych kwot, niejednokrotnie przedawnione, bądź całkiem nienależne, bo np.kiedyś już spłacone. Coraz więcej klientów ma wątpliwości za co płaci i komu, wielu ma egzekucje komornicze a firmy żądają mimo to zapłaty – i nie przekazują informacji komornikowi o pobranych od nich kwotach. To doprowadza do błędnego koła, gdzie niejednokrotnie przy wyjaśnianiu sprawy z komornikiem okazuje się, że „dług” już spłacono tylko komornik o tym nie wie.

Mamy nadzieję, że Rzecznik Finansowy i inne instytucje nadzorujące działania firm windykacyjnych, ich wyłudzanie nienależnych środków zaczną wszczynać odpowiednie postępowania aby ukrócić te działania.

Magdalena Nowak

Doradca Sukcesyjny

Absolwentka Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku kierunek MBA. Studia podyplomowe na SWPS „Negocjacje i mediacje”. Certyfikowany Mediator stały przy Sądzie Okręgowym w Białymstoku oraz PCAM.

Doświadczenie w zakresie finansów, zarządzania, marketingu, sprzedaży oraz ubezpieczeniach. Specjalizuje się w dziedzinach: sukcesji, roszczeń bankowych, roszczeń odszkodowawczych, pomocy frankowiczom, bataliach z komornikami, mediacjach. Klienci których obsługuje to zarówno firmy jak i osoby indywidualne.

Ostatnie wpisy

Kontakt

biuro@wealthmanagementservices.eu

+48 515 048 900

Warszawska 21 lok.122,
15-062 Białystok