Upadłość konsumencka, spirala zadłużenia

Często zwracają się do mnie osoby, które nie są w stanie spłacać swoich zobowiązań. Wynika to niejednokrotnie z różnych przyczyn – utraty pracy, śmierci bliskich, rozwodu, bądź choroby. Zdarzają się również osoby, które padły ofiarą systemu bądź naciągaczy o czym będzie później.

Jednakże wiele z nich najzwyczajniej wstydzi się przyznać do tego, że nie potrafią sobie z tym w jakiej sytuacji się znaleźli poradzić. Nic dziwnego, często jest to dla nich na tyle trudne, że dopiero jak przychodzą zajęcia komornicze i rodzina się o tym dowiaduje przyznają się do swoich problemów.

Aby zrozumieć działanie „systemu” należy cofnąć się do roku 2011 i wdrożenia „Rekomendacji T” zmieniającej zasady udzielania kredytów w PL i dostosowanie do „innych zasad udzielania kredytów”. Co ona zmieniła? Otóż do czasu jej wprowadzenia w sytuacji kiedy potrzebowaliśmy gotówki wystarczyło udać się do banku i obsługująca nas do tej pory P.Krystyna zamykała kredyt który posiadaliśmy, w to miejsce otwierała nowy dokładając nam np. potrzebne 2.000,00zł i wychodząc z banku mieliśmy nie tylko potrzebną gotówkę ale i rata wzrosła niewiele bo jakieś 20-30zł. Zaś Pani Krysia miała zrobione plany sprzedażowe i wszyscy byli szczęśliwi.

Po wejściu nowych uregulowań sytuacja zmieniła się i banki przestały udzielać kredytów. Niestety czasem człowiek znajduje się w takiej sytuacji, że choćby „spod ziemi” ale pieniądze mieć musi. Doskonale tą lukę wykorzystały firmy tzw. pozabankowe które w tym czasie „wyrosły jak grzyby po deszczu”. I tak będąc „w potrzebie” szliśmy skorzystać z ich usług z tą różnicą, że za te same 2.000,00zł mieliśmy ratę 240zł i to na 24 miesiące. Przepłacając 3.760,00zł otrzymywaliśmy to co było niezbędne.

Jeśli udało się taką pożyczkę spłacić przed czasem uzyskiwało się „niewielkie oszczędności”. Ale bywało i tak, że potrzeby pojawiały się takie, że kwota potrzebna na dany moment to było 10.000,00zł a to kończyło się 5 pożyczkami w 5 różnych firmach i de facto ratami do spłaty w kwocie ponad 1.000,00zł miesięcznie. Rekordzistka, która do mnie przyszła miała 86 produktów w postaci chwilówek i pożyczek ratalnych na łączną kwotę zaledwie 40.000,00zł ale raty oscylowały w okolicy 10.000,00zł miesięcznie – nie dziwne, że nie dała już rady.

Większość osób, które znalazły się w takiej samej bądź podobnej sytuacji musi zrozumieć, że nie ma się czego wstydzić skoro padło się ofiarą „systemu”. Baki przez kilka lat twardo utrzymywały swoją pozycję, jednakże po kilku latach zauważyły, że klienci od nich odeszli do „innego źródła finansowania”. Niejednokrotnie spotykałam się z tym, że potem chciały robić „konsolidację” i znowu „nie wychodziło”. A firmy pozabankowe żerowały na klientach ściągając z nich niebotyczne spłaty. Mało tego, niejednokrotnie „pod pretekstem” pojawienia się „nowej oferty” dokładały do zadłużenia kolejne kwoty i tak z początkowego 1.000,00zł u starszej pani w wieku 80lat widziałam pożyczki 10.000,00zł (do spłaty 25.000,00zł). Pamiętać należy o tym, że „ofiarami” takich sytuacji padają często starsze osoby bądź bardzo młode które jeszcze nie wiedzą o co chodzi i gubi je „wirtualność” pieniądza.

I w tym momencie chciałabym przejść do „upadłości konsumenckiej”, której zasady są dla wielu osób niezrozumiałe a z praktyki wiem, że jest to rozwiązanie ostateczne. Otóż trzeba pamiętać o tym, że decyzja musi być przemyślana i sytuacja musi wskazywać to rozwiązanie jako ostateczne. Niejednokrotnie „wyciągnęłam” klientów z zadłużenia po analizie sytuacji i opracowaniu planu działania, gdzie po kilku latach wychodzili na prostą. Niejednokrotnie zdejmowałam kwoty zadłużenia zmniejszając je o 60% a niejednokrotnie odzyskiwałam pieniądze. Wszystko zależy od tego w jakiej sytuacji się dana osoba znalazła, ile ma zadłużeń, gdzie i z kiedy one są.

Upadłość konsumencka polega na tym, że traci się wszystko – nieruchomości, ruchomości czyli wszystko co można spieniężyć na poczet długów. Trzeba pamiętać również o tym, że postępowanie trwa czasem kilka lat, ustala się plan spłaty z którego trzeba się wywiązać i dopiero po jego zakończeniu reszta zadłużenia jest umarzana. Trzeba również w Sądzie udowodnić powód powstania takiej sytuacji bo to nie jest tak, że każda z nich jest powodem do uznania upadłości.

Upadłość konsumencka dotyczy konsumentów. Osoby prowadzące firmy mogą skorzystać z innych rozwiązań m.in. z restrukturyzacji o której niedługo.

Mam nadzieję, że mój wpis pomoże Ci spojrzeć na swoją sytuację inaczej jeśli się w takiej znalazłeś. Pamiętaj, że to, że pożyczyłeś w danej firmie 3.000,00zł nie oznacza, że masz jej spłacić 9.000,00zł. Jeśli potrzebujesz „uwolnić się” od takich długów – napisz do mnie.

Magdalena Nowak

Doradca Sukcesyjny

Absolwentka Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku kierunek MBA. Studia podyplomowe na SWPS „Negocjacje i mediacje”. Certyfikowany Mediator stały przy Sądzie Okręgowym w Białymstoku oraz PCAM.

Doświadczenie w zakresie finansów, zarządzania, marketingu, sprzedaży oraz ubezpieczeniach. Specjalizuje się w dziedzinach: sukcesji, roszczeń bankowych, roszczeń odszkodowawczych, pomocy frankowiczom, bataliach z komornikami, mediacjach. Klienci których obsługuje to zarówno firmy jak i osoby indywidualne.

Ostatnie wpisy

Kontakt

biuro@wealthmanagementservices.eu

+48 515 048 900

Warszawska 21 lok.122,
15-062 Białystok